Paralaksa tła

8 powodów dla których warto przeczytać „Wiedźmy Himmlera” (wg recenzentów)

O czym są „Wiedźmy Himmlera”?
Listopad 14, 2017

Poznaj 8 powodów, dla których warto przeczytać "Wiedźmy Himmlera". Poniższy tekst powstał na podstawie 3 recenzji mojej powieści, które ukazały się w ostatnim czasie. Wszystkie zachwalają książkę i dostrzegają w niej wiele zalet.

 

1. Wciąga i nie pozwala się oderwać.

Według recenzentów "Wiedźmy Himmlera" to książka wciągająca, możliwa do przeczytania w jeden wieczór, ponieważ czytelnik nie jest w stanie się od niej oderwać. Pani Natalia na blogu literackim prostymislowami.com relacjonuje: "Wiedźmy Himmlera (…) były pierwszą powieścią, dla której byłam w stanie zrezygnować ze snu". Nie inaczej uważa Elżbieta Lipska z portalu wszczecinie.pl pytając odbiorców recenzji: "Kiedy ostatni raz mieliście okazję czytać naprawdę wciągający kryminał, który trzymał w napięciu (i niewiedzy!) niemal do ostatnich stron? Bez znaczenia na to jak dawno, właśnie teraz macie okazję sięgnąć po taką książkę. Na rynku ukazał się debiut Katarzyny Marciszewskiej "Wiedźmy Himmlera." Zabójczo dobry debiut.".

2. Zaskakuje, bo do końca nie wiadomo, kto zabił.

Cała trójka krytyków, która do tej pory zrecenzowała moją książkę jest zaskoczona tym, kto okazał się zabójcą. Pani Dorota Kopeć z coprzeczytalam.pl przyznaje: "do samego końca nie miałam pojęcia, kto zabił panią profesor, a krąg podejrzanych nie był znowu aż tak szeroki. Autorce udało się naprawdę sprytnie podsuwać raz po raz mylne tropy, martwe punkty i fałszywe podpowiedzi, przez co błądziłam razem z policją między poszlakami związanymi z przeszłością i pracą denatki, a teraźniejszością i jej życiem osobistym." Elżbieta Lipska z wszczecinie.pl uważa, że ta nieprzewidywalność jest kluczowym atutem powieści: "całą recenzję mogłabym zamknąć w dwóch słowach i słowa te byłyby najlepszą opinią o tej książce: „nie wiedziałam”. Do ostatnich stron, do wyjaśnianie nie wiedziałam kto zabił i dlaczego." Nie inaczej sądzi pani Natalia z prostymislowami.com: "ogromnym plusem tego tytułu jest jego nieprzewidywalność. Na naszej drodze staje kilku podejrzanych, z których każdy wydaje się być potencjalnym mordercą. Każdy ma motyw, każdy mógł to zrobić".

3. Ciekawi bohaterowie o złożonej osobowości.

Tworząc postacie starałam się, aby moi bohaterowie nie byli "papierowi", tylko od początku do końca wydawali się ludźmi z krwi i kości. Moje starania dostrzegli recenzenci. Dorota Kopeć z coprzeczytalam.pl widzi to tak: "jeśli chodzi o kreację postaci, to bohaterowie zarówno z pierwszego, jak i drugiego planu są wiarygodni i zaznaczają swoją obecność w powieści czymś więcej niż wygłaszaniem przydzielonych im kwestii, mają konkretną, złożoną osobowość i w trakcie czytania miałam ich niemal przed oczami. Podobnie postrzega bohaterów Elżbieta Lipska z wszczecinie.pl: "nie dostajemy kryształowych postaci. Główny bohater, Roger Kalita, wdowiec nieco zaniedbujący syna, uwikłany w znajomości, które nie świadczą najlepiej o policjancie. Ale jednocześnie sympatyczny facet, którego po prostu się lubi. Mimo imienia, mimo tego co ma „za uszami”. Pozostali bohaterowie – zarówno współpracownicy Kality, rodzina i otoczenie ofiary – wszyscy są realni. Żywi, prawdziwi w tym co robią, w emocjach, które im towarzyszą." .

4. Tempo akcji jest odpowiednie.

Podczas czytania tej powieści nie posmakujesz nudy. Tak przynajmniej twierdzą recenzenci. Natalia z prostymislowami.com przekonuje: "Akcja jest bardzo dynamiczna, chociaż są momenty, w których czytelnik może chwilę odetchnąć… aby za chwilę znowu zostać zaskoczony nowym wydarzeniem. Książka jest niezwykle wciągająca, pomimo tego, że ma około 400 stron, nie byłam w stanie od niej się oderwać i czytałam ją aż do późnych godzin nocnych." Podobnie uważa Elżbieta Lipska z wszczecinie.pl: "Autorka z lekkością prowadzi czytelnika przez powieść, nie pogania, ale jednocześnie nie zwalnia tempa. I przez całość utrzymuje przyjemne uczucie napięcia.".

5. Udowadnia, że w Polsce również są intrygujące tematy czekające na odkrycie przez światową literaturę.

Dan Brown tworzy spiski gdzieś tam w Europie i na świecie, tymczasem Polska ma również swoje tajemnice, które czekają na odkrycie. Zamiast czekać na zagranicznych autorów sama postanowiłam wykorzystać wątek zbiorów masońskich i kartoteki procesów o czary zbieranych na polecenie niemieckiego zbrodniarza Heinricha Himmlera. Dorota Kopeć z coprzeczytalam.pl ma podobne odczucia: "lubimy czytać o światowych spiskach, podejrzanych organizacjach czy tajnych dokumentach przechowywanych gdzieś tam, w dalekim świecie, ale bywa, że intrygujące tematy mogą być całkiem blisko i długo czekać na czyjeś zainteresowanie.".

6. Nawiązuje do historii, religii i filozofii, ale jest zrozumiała..

"Wiedźmy Himmlera" poruszają sporo tematów uznawanych przez niektórych, według mnie niesłusznie, za ciężkie i zbyt trudne. Wszystko zależy od tego, jak takie wątki zostaną podane. Nawet najsmaczniejsze danie nie zostanie skonsumowane, jeśli zostanie podane na pobitym i brudnym talerzu. Natalia z prostymislowami.com zadaje pytanie: czy osoba, która nie jest biegła w znajomości wydarzeń historycznych i nie interesuje się wierzeniami oraz kulturą innych narodów, zrozumie tę książkę? Jak najbardziej! Pamiętajcie, że pomimo specyficznego klimatu, powieść nadal jest po prostu bardzo dobrym kryminałem."

7. Napisana przystępnym i zrozumiałym językiem.

Uważam, że książka nie powinna męczyć czytelnika. I to każdego rodzaju, nawet naukowa. Książka pisana jest dla ludzi, a nie dla wąskiego grona. Dorota Kopeć dostrzega zrozumiałość języka w "Wiedźmach Himmlera": "Przystępny język oraz dość żwawe tempo akcji w połączeniu z chęcią poznania tożsamości mordercy, nie pozwoliły mi odłożyć lektury do ostatniej strony." Elżbieta Lipska z wszczecinie.pl ma podobne zdanie: "całość dobrze i szybko się czyta.".

8. Świetne przygotowanie / research.

Aby napisać książkę, która porusza wątki historyczne, religijne czy filozoficzne, trzeba poświęcić trochę czasu na research. Bez odpowiedniego przygotowania można napisać tylko same dyrdymały. Poza historycznymi kwestiami sprawdzałam menu w poszczególnych restauracjach i pubach, a nawet jacy kelnerzy tam pracują: młodzi czy starsi? I czy na pewno były otwarte w sierpniu 2014 roku. Elżbieta Lipska z wszczecinie.pl dostrzegła moją pracę, co bardzo mnie cieszy: "postać Himmlera jest klamrą dla całej powieści, otwiera i zamyka wydarzenia z Poznania. I chociaż to niewielka część fabuły, trzeba przyznać, że Katarzyna Marciszewska wykonała kawał świetnej roboty zbierając materiały na tło historyczne dla swego debiutu. I to kolejna zaleta, cała powieść – począwszy od roku 1924, poprzez 1943, aż po 2014 jest kolokwialnie ujmując rzecz, spięta. Bez naciągania, bez żerowania na naiwności, albo pobłażliwości czytelnika – solidna praca."

Zapraszam na strony i blogi recenzentów:.

wszczecinie.pl

prostymislowami.com

coprzeczytalam.pl


 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *