Paralaksa tła

Magiczne miejsca – jezioro Szmaragdowe

Szczecińscy Pionierzy: Losy polskich imigrantów w przedwojennym niemieckim Stettinie
Lipiec 2, 2017
Recenzuję innych: „Za zamkniętymi drzwiami” Paris. Za fasadami idealnych związków
Lipiec 12, 2017

Jezioro Szmaragdowe jest jedyne w swoim rodzaju - ukryte w szczecińskim lesie zachwyca swoją barwą i ukrywa wiele tajemnic. Odkryjmy je razem, póki mamy czas, bo istnieją pewne obawy, że jeziorko nie przetrwa próby czasu.

 
D użo o jeziorze Szmaragdowym opowiedziała mi Natalia Kasowska - niezwykła dziewczyna z ciekawą pasją - nurkowaniem. Kocha też jezioro Szmaragdowe. Sama już nie wiem, co najpierw u niej było - miłość do nurkowania, czy do tego akwenu. Ale jedno nierozerwalnie łączy się z drugim. A Natalia, kiedy z nią rozmawiałam, zajmowała się przedmiotowym jeziorem, jego historią, przyrodą i otoczeniem od przeszło pięciu lat.

Pierwszą tajemnicą Szmaragdowego jest jego głębokość teraz jak i w przeszłości. Spróbujmy ustalić coś sensownego.Stare, niemieckie, przedwojenne przewodniki, na które powołuje się Wojciech Lipniacki w swojej broszurze z lat siedemdziesiątych, podawały, że jezioro jest głębokie nawet na 40 metrów. Wydaje się, że jest to przesadzona wartość, ponieważ według Marka Łuczaka, autora książki "Szczecin Zdroje Finkenwalde" sam wykop miał od 30 do 40 metrów głębokości, a na przedwojennych zdjęciach wyraźnie widać, że woda nie zalała całego sztucznego wąwozu. Wydaje się, że jezioro, zaraz po zalaniu wykopu sięgało dna na poziomie 25 – 35 metrów.

Wspomniany już Lipniacki – autor broszury wydaje się powątpiewać w te 40 metrów podając, że w połowie lat siedemdziesiątych, według ówczesnych badań, głębokość akwenu dochodziła do 20 metrów. Nie brał jednak pod uwagi faktu, że jezioro staje się coraz płytsze. Identyczną liczbę powtórzono w artykule "Tajemnice jeziora Szmaragdowego" Kuriera Szczecińskiego z 1976 roku dodając, że wspomniane badania przeprowadzili eksperci z Poznania. Ta sama gazeta niecałe trzydzieści lat później, w 2003 roku, spłyciła jezioro aż o 4 metry, podając, że głębokość jeziora nie przekracza 16 metrów. Pięć lat później, Marek Łuczak we wspomnianej już książce mówi o 15 metrach, a moja rozmówczyni twierdzi, że głębokość Szmaragdowego nie przekracza 14 metrów. Wszystko wskazuje na to, że poziom jeziora w ciągu zaledwie czterdziestu lat opadł o jakieś 6 metrów, a w samej ostatniej dekadzie ten niekorzystny proces przyspieszył i akwen spłycił się o 2 metry. W takim tempie Szmaragdowe za jakieś 70 lat przestanie istnieć. Natalia Kasowska jest większą optymistką: "szacuję, że za 100 lat to już nie będzie takie jezioro, jakie znamy, tylko mały zbiorniczek." Kolejnym sekretem Szmaragdowego jest odpowiedź na pytanie: dlaczego tak się dzieje, przecież wydaje się, że lustro jeziora utrzymuje się na tej samej wysokości? "Wokół akwenu są skarpy, które cały czas osuwają się do jeziora spłycając w ten sposób Szmaragdowe" - twierdzi Natalia Kasowska. W takim razie - czy te ukochane przez szczecinian jezioro można jeszcze uratować? Pani nurek wydaje się w to powątpiewać. "Nie da się tego zatrzymać. Jest to naturalny proces". A ja w tym widzę pewną ironię - naturalny proces dla sztucznie powstałego jeziorka.

szmaragdowe

 
W ten sposób dochodzimy do kolejnej tajemnicy Szmaragdowego - w jaki sposób powstało jezioro. Każdy interesujący się historią Szczecina - słyszał coś zapewne o katastrofie w pobliskiej kopalni kredy. "Ogólnie rzecz biorąc ta legenda o wypadku w kopalni jest tylko po to, aby przyciągnąć turystów. Tak naprawdę ją zamknięto, ponieważ nie przynosiła zysków. Wyłączono pompy odwadniające i wykop samoistnie wypełnił się wodą" – twierdzi Natalia Kasowska. Musiałam sprawdzić tę wypowiedź, ponieważ jest to dla mnie nowość i niemałe zaskoczenie. Podobnie jak wielu szczecinian, słyszałam inną historię – o tragedii w kopalni kredy, która pochłonęła życie kilku ofiar – jej pracowników. Woda miała wydostać się z jej podziemi i pod dużym ciśnieniem, gwałtownie zalać wykop. Tymczasem wszystko wskazuje na to, że to nieprawda. Sami zwolennicy tej historii dziwią się w swoich publikacjach, że żadna lokalna gazeta nie napisała o tragedii w kopalni kredy. Może media milczały, bo żadnej tragedii nie było? Co było ciekawego w temacie, że cementownia wyłączyła pompy odwadniające w nieczynnej kopalni zalewając stopniowo, a nie gwałtownie, wykop? Piękne jezioro nie powstało zatem od razu i być może jakieś gazety o nim napisały, ale dopiero wiele miesięcy później. Skąd pewność, że kopalnia była nieczynna? Jeszcze przed I wojną światową firma Portland Zement Fabrik Stern eksploatująca kopalnię kredy w Zdrojach kupiła złoża tego surowca na wyspie Rugii. Wówczas, ze szczecińskiej kopalni korzystano jedynie zimą, kiedy to Bałtyk i Zalew Szczeciński ścinał lód uniemożliwiając transport kredy z Rugii. Powojenny kryzys lat dwudziestych pociągający za sobą spadek inwestycji budowlanych w całych Niemczech oraz traktat wersalski, który dość drastycznie okroił terytorialnie II Rzeszę spowodował dramatyczny spadek zapotrzebowania na cement i co za tym idzie brak konieczności posiadania kopalni kredy w Zdrojach. Jej utrzymywanie generowało jedynie koszty i może właśnie dlatego zdecydowano się na jej zatopienie.

Ta dość prozaiczna przyczyna zatopienia kopalni kłóci się z pięknymi legendami, które narosły wokół Szmaragdowego. Jedna z nich opowiada o złośliwym i chciwym duchu zwanym Skarbkiem, który w średniowieczu grasował po miejscowych kopalniach i nagromadził pod ziemią ogromne bogactwa. Gdy kilof jednego z górników przypadkiem odsłonił ukryte kosztowności, rozwścieczony Skarbek zatopił kopalnię wodą. Większość górników zginęło, poza jednym, który zdążył zabrać ze sobą co prawda tylko jeden, ale za to niezwykłej urody, duży szmaragd. Mocno ściskając go w dłoni szukał sposobu wydostania się z jeziora, a brzegi były wówczas strome. Nagle zauważył długi, zwisający ku tafli wody korzeń buka, po którym mógł się wydostać z pułapki. Żeby jednak się po nim wspiąć, musiał mieć wolne dwie ręce, a nie jedną. Dlatego w końcu wypuścił z dłoni drogocenny szmaragd i wydostał się z jeziora. Wyrzucony do wody kamień rozbił się na drobne części, które nadało zbiornikowi zjawiskowy kolor. Inna legenda mówiła, że tragedię spowodował nie Skarbek, tylko klątwa rzucona przez plebana, który dość miał rozpusty miejscowych górników. Długo ostrzegał i gromił z kazalnicy niecnych mężczyzn. W końcu z bezsilności rzucił na nich klątwę, która zatopiła ich kopalnię razem z nimi – rozpustnikami.

Jezioro jest nie tylko ciekawe z powodu swojego niesamowitego koloru, ale także z powodu… dna. Można tam znaleźć interesujące rzeczy. Wagoniki, domek na głębokości 12 metrów. Tam prawdopodobnie pracownicy sortowali kredę. Można też znaleźć… stół, który został zatopiony dość dawno. Sporo opon. Wyłowiono raz nawet mikrofalówkę. W Szmaragdowym można natknąć się również na... podwodny las. "Te drzewa wyglądają, jakby ciągle rosły. Jest niebezpieczny dla świeżego po kursie nurka. Można łatwo się w niego zaplątać" – opowiada dalej moja rozmówczyni. Również słaba widoczność w jeziorze wyklucza niedoświadczonych eksploratorów. Sięga ona jedynie metra. Słabą widoczność powoduje mleczna zawiesina, której składnikiem jest kreda.

Choć jezioro Szmaragdowe jest sztucznym zbiornikiem bez dopływów i odpływów powierzchniowych nie jest pozbawione również fauny. Zaobserwowano tam nawet półtorametrowego suma europejskiego. Wśród miejscowej fauny wymienia się również inwazyjnego raka amerykańskiego, okonie, płoć. Ciekawi mnie, jak one się tam znalazły. Jedną z przyczyn jest człowiek, który samowolnie zarybił jezioro. Winowajcami są również ptaki. Ikra z innego akwenu mogła przyczepić się do ich nóżek i zostać przypadkowo przywleczona do Szmaragdowego. Przyroda zaskakuje. Dlatego warto dla niej jak i dla samej barwy jeziora, warto wybrać się nad nie i popodziwiać jego urodę.

Tekst powstał na bazie artykułu mojego autorstwa opublikowanego na portalu wSzczecinie.pl. Artykuły powstały na podstawie pamiętników ze Link do artykułu: https://wszczecinie.pl/aktualnosci,znika_jezioro_szmaragdowe,id-26252.html

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *