Paralaksa tła

Mistrzyni olimpijska uciekła z tonami złota? Prawdziwa historia w moim opowiadaniu.

Z pamiętnika szabrownika. Moje opowiadanie pokazuje trudny rok 1945 na Ziemiach Zachodnich.
Czerwiec 2, 2017
Tygodnik „Angora” chwali moje opowiadania.
Czerwiec 3, 2017

Była pierwszą polską złotą mistrzynią olimpijską. Na Igrzyskach w Amsterdamie w 1928 roku zachwycała nie tylko wspaniałymi wynikami sportowymi, ale także olśniewającą urodą. W tym samym roku wyszła za mąż za pułkownika Ignacego Matuszewskiego. Jedenaście lat później będzie z nim brała udział w tajnej operacji, kluczowej dla finansowania polskiego wojska i rządu podczas dalszych działań wojennych.

 
M ało, kto wie, że znakomita dyskobolka Halina Konopacka wykazała się dużą odwagą podczas kampanii wrześniowej 1939 roku. Razem z mężem i jego współpracownikami wywiozła tony złota pochodzące ze skarbca Banku Polskiego. To był prawdziwy wyścig z czasem. Z jednej strony nacierali Niemcy, z drugiej Sowieci wiedząc doskonale, co chcą wywieźć Polacy.

Każda godzina w tamtych dniach była na wagę… złota. Ten cenny kruszec został wywieziony przez Kresy Wschodnie Rzeczypospolitej, Rumunię i dalej drogą morską do Turcji. W ferworze tych wydarzeń Halina Konopacka zgubiła swoją najcenniejszą pamiątkę sportową – złoty medal olimpijski z Amsterdamu. Do dziś nie wiadomo, co się z nim stało. Podobny los spotkały pamiętniki dyskobolki, ale już wiele lat później. Wiadomo, że powstały, ale również i one gdzieś się zawieruszyły. Mistrzyni po 1939 roku tylko trzy razy odwiedziła Ojczyznę. Po wojnie aż do śmierci mieszkała w Stanach Zjednoczonych.

Losy Haliny Konopackiej są bardzo interesujące i pełne tajemnic. Aż dziw bierze, że do tej pory nie powstała żadna książka czy film na temat życia polskiej mistrzyni. Dlatego też, kiedy otrzymałam propozycję napisania opowiadania, zdecydowałam się to zrobić i opisać tylko mały wycinek, bo zaledwie jeden miesiąc z życia dyskobolki, ale za to jaki… Mowa o tragicznym wrześniu 1939 roku. Mój tekst został opublikowany w zbiorze "Opowiadania Numizmatyczne. Historia monetą się toczy." Bez obaw, nawet jeśli nie interesujesz się numizmatyką, kilka ciekawostek o monetach nie zepsuje ci lektury.

Halina_Konopacka_1928 (1)
Konopacka_Halina_cropped

 
"N iemcy nie mogą się dowiedzieć, że rząd rumuński wspiera państwa misję. Jesteśmy bardzo naciskani przez Fabriciusa. Zresztą nie tylko przez niego. Sam Hitler wydaje się tracić cierpliwość (…). Bardzo im zależy na waszym złocie, ale jego przejęcie przez Niemców może ich niepotrzebnie wzmocnić, co nie jest w interesie rządu rumuńskiego, pomijając już nasz sojusz z Rzeczpospolitą. Zwodzimy ich, jak najlepiej umiemy, ale Niemcy nie są idiotami. Ich wywiad wywąchał już, że jesteście blisko granicy. (…) Dostałem wyraźne instrukcje z Bukaresztu. Mają państwo zgodę na przejazd przez Rumunię, ale ma ona charakter czasowy. To oznacza, że macie tylko czterdzieści osiem godzin na przejazd przez nasz kraj."

Fragment "Jak zgubiłam złoty medal olimpijski" autorstwa Katarzyny Marciszewskiej opublikowany w zbiorze "Opowiadania Numizmatyczne. Historia monetą się toczy."

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *