Paralaksa tła

Z pamiętnika szabrownika. Moje opowiadanie pokazuje trudny rok 1945 na Ziemiach Zachodnich.

Zawsze pisz o tym, co ci bliskie, czyli praca magisterska nie musi być stratą czasu.
Czerwiec 1, 2017
Mistrzyni olimpijska uciekła z tonami złota? Prawdziwa historia w moim opowiadaniu.
Czerwiec 2, 2017

Rok 1945 przyniósł oczekiwany pokój i spokój, ale nie dla wszystkich. W Polsce trwała wojna domowa, bo władzę przejęto siłą, bez poparcia społeczeństwa. Miliony ludzi musiała opuścić swoje domy i przenieść na nieznane dla siebie tereny. Większość robiła to z przymusu, bo państwa zmieniały swoje granice. Ale niektórzy zobaczyli szansę szybkiego wzbogacenia się. Nastała era szabrowników.

 
O powiadanie "Przyjechałem po swoje" powstało w oparciu o prawdziwe wydarzenia, ale sporo również w nim fikcji literackiej. Opowiada historię chłopca, który ucieka z domu i postanawia odnaleźć ojca, który mieszka i pracuje w Augustwalde (Wielgowo) - ówczesnej wsi pod Szczecinem - opustoszałej i pełnej tajemnic. Na miejscu okazuje się, że zawód ojca jest bardzo niebezpieczny. Tata jest szabrownikiem.

Czym był szaber? Miał miejsce w 1945 roku, kiedy we wschodniej części Rzeszy została ewakuowana bądź sama uciekła ludność niemiecka w obawie przed zbliżającą się Armią Czerwoną. Gwałty i grabieże, których dokonywały wojska sowieckie na zajętych jako pierwsze Prusach Wschodnich (Mazury, Warmia i Królewiec), odbiły się szerokim echem, również dzięki hitlerowskiej propagandzie, w całych Niemczech. Ludność, która nie została ewakuowana przez władze, uciekała więc często w popłochu ze swoich domostw, pozostawiając cenne mienie. Ludzie byli przekonani, że po przejściu frontu, będą mogli wrócić do swoich domów, dlatego część cenniejszych rzeczy nie zabrali ze sobą, tylko pochowali często w niedbały i pospieszny sposób. Nie sądzili, że opuszczają swoje wsie i miasteczka już na zawsze. Tymczasem nadciągający za nimi żołnierze radzieccy, a następnie Polacy pochodzący głównie z terenów przygranicznych np. Wielkopolski, zajmowali się w związku z tym szabrem, czyli ogołoceniem gospodarstw, mieszkań i przedsiębiorstw ze wszystkiego co cenne.

Wracając do opowiadania… Ojciec głównego bohatera przeczesuje niemieckie domy poszukując kosztowności. Ma jednak silną konkurencję - chciwych i uzbrojonych po zęby żołnierzy Armii Czerwonej, którzy nie chcą dzielić się z Polakami. Oczami dziecka obserwujemy codzienność szabrowników. Dla chłopca to wielka przygoda, dla czytelników, mam nadzieję, dobra lektura.

Opowieść znajdziecie w książce "Opowiadania Numizmatyczne. Historia monetą się toczy". Poza nim w zbiorze jest jeszcze inne moje opowiadanie: "Jak zgubiłam złoty medal olimpijski".


 
"Z Zaczęli powoli zbierać się do powrotu do Augustwalde, kiedy nagle dojrzeli motocykl z radzieckim oficerem, który krzyczał do nich coś po rosyjsku. Na twarzy Zygmunta pojawiło się zaniepokojenie. Już wiedział, że szykują się kłopoty. (…) Radziecki oficer w mgnieniu oka dojechał do Polaków, gwałtownie zahamował, wyciągnął broń z kabury, wycelował w mężczyzn, po czym rozgniewany zawołał:

— Kim jesteście i co tu robicie? Weszliście na teren Armii Czerwonej! — Jesteśmy Polakami i nie mamy złych zamiarów — powiedział zaskakująco płynnie po rosyjsku Seweryn. — Odkąd pamiętam, Polacy zawsze mieli jak najgorsze zamiary — powiedział z przekąsem radziecki oficer. — A co macie w tych workach?! Pokazywać mi je natychmiast! Wyrzucić zawartość! Niech to zrobi wasz chłopak! Seweryn powtórzył po polsku żądania czerwonoarmistów. Tosiek podszedł do worków i starał się je, jak najdelikatniej umiał, opróżnić. Kiedy skończył, Rosjanin ponownie wrzasnął: — A teraz cofnąć się pod mur! Powinienem was rozstrzelać za grabienie mienia Armii Czerwonej i Związku Radzieckiego. (…) Srebrne monety chcieliście sobie przywłaszczyć, zapominając, że prawo do nich ma jedynie Armia Czerwona. Co za złodziejstwo! Myśmy za te srebrniki krew przelewali, a wy teraz będziecie się na tym wzbogacać?! A ja wam powiadam, że po moim trupie! Nie pozwolę na to!"

Powyżej fragment opowiadania "Przyjechałem po swoje" opublikowane w książce "Opowiadania Numizmatyczne. Historia monetą się toczy."

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *