Paralaksa tła

Recenzuję innych: Kiedy naprawdę masz powód bać się zasnąć – „Zanim zasnę” S. J. Watson

„Wiedźmy Himmera” na ostatniej prostej
Wrzesień 22, 2017
„Wiedźmy Himmera” na 20 dni przed premierą
Październik 25, 2017

Czego boi się człowiek? Na pewno śmierci. Lękiem napawa go również poważna choroba własna lub bliskich, następnie samotność, często też utrata pracy. To rzeczy oczywiste. Ale jest jeszcze jedna rzecz, której powinien bać się każdy z nas. Że pewnego dnia możemy się obudzić nie pamiętając kim jesteśmy oraz co robiliśmy przez ostatnie 20 lat. A w lustrze zobaczymy siebie o wiele starszymi niż nam się wydawało. Brzmi wystarczająco przerażająco?

 
O takim właśnie wydarzeniu traktuje książka "Zanim zasnę" S.J. Watson. Jest to powieść z gatunku, który ostatnio stał się bardzo popularny, ale którego nikt oficjalnie nie nazwał. Jest to thriller psychologiczny dla kobiet, do którego należą również takie powieści jak "Kobieta w pociągu" czy "Za zamkniętymi drzwiami". W tych właśnie pozycjach głównymi bohaterkami są zawsze kobiety w poważnych opałach. Wszystkie te trzy książki opowiadają o ich problemach w sposób taki, że włosy stają nam dęba.

Książka Watson opowiada o kobiecie, która budzi się w obcym łóżku przy boku obcego mężczyzny. Zaskoczona tym faktem, jest przekonana, że znów za bardzo zabalowała podczas studenckiej imprezy. Jednak przy lustrze czeka ją niemiła niespodzianka. Zamiast twarzy imprezowej studentki zobaczy starzejącą się kobietę. Okazuje się, że całe jej życie przeleciało nagle w "jedną noc", a ona tych dwudziestu lat w ogóle nie pamięta. Zaintrygowani tym faktem musimy czytać dalej. Szybko dowiadujemy się, że nasza bohaterka w wyniku wypadku samochodowego straciła pamięć, a rzekomo obcy mężczyzna to jej mąż, który od lat heroicznie się nią opiekuje i każdego dnia musi opowiadać jej tą samą historię. Prawdziwy anioł z tego faceta - myślimy. Kocha ją do szaleństwa, a ona go nie pamięta i jeszcze do tego mu nie ufa. Ale naszej bohaterce o imieniu Christine w tej ckliwej historii coś jednak nie gra. Za namową lekarza, z którym Christine spotyka się poza wiedzą małżonka, zaczyna prowadzić pamiętnik i spisuje swoje spostrzeżenia, a my szybko zaczynamy się zastanawiać, kto tu jest zły i kręci: wzorowy mąż Ben, chora na amnezję , skołowana Christine czy zbyt dociekliwy neurolog?.

Podobny motyw związany z niepamięcią widziałam w mrocznym filmie "Memento" i bliżej tej książce właśnie do niego niż do komedii romantycznej "50 pierwszych randek", która też opowiada o amnezji, ale w sposób, jakby to powiedzieć, bardziej sielankowy. Jeśli podobały ci się oba filmy albo chociaż jeden z nich sięgnij po tą książkę, chociaż musisz wiedzieć, że wówczas powieść nie wyda ci się tak "świeża", jak komuś, kto nigdy nie oglądał / nie czytał czegoś eksploatującego motyw amnezji.

Książka jest wciągająca, warto po nią sięgnąć, ale zakończenie nie bardzo mnie zaskoczyło. Aczkolwiek trzeba przeczytać "Zanim zasnę", ponieważ powieść jest ciekawa i ma swój klimat niepokoju. Niepokój? Niepamięć? Niemoc? Tylko nie, nie, nie? A jednak jestem na tak!.

Zanim zasne

Photo credit: Eddi van W. via Foter.com / CC BY-SA


 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *